Wieszadełko uszyłam ze dwa lata temu, było w zieleniach i pomarańczach i miało owal z przodu. Tym razem postawiłam na jasną kolorystykę i serducho :) Moje wieszadełko jest domkiem dla spinaczy, lecz równie dobrze można w nim przechowywać inne potrzebne drobiazgi. Wieszadełko pełni rolę ozdobną ponieważ po wykonanej "robocie" wisi na wieszaku w przedpokoju. Musi więc jakoś wyglądać :)
Takie wieszadełko jest bardzo poręczne przy wieszaniu prania na dworze. Nawet gdy wieje silny wiatr (a dzisiaj tak wiało), nigdzie nie odleci.
Do wieszadełka wykorzystałam wieszak z jakiejś Zuziowej sukienki. Jest odrobinę wydłużony bokami co fajnie mi usztywniło górę. Żeby zrobić serce w innym kolorze niż całość, musiałam wykroić 4 warstwy tkaniny. Ze względu na to, iż są dosyć cienkie, całość wyszła tak jak wymyśliłam :))) z czego bardzo się cieszę.
Niestety czasem efekt końcowy nie jest taki jak oczekiwałam lub nie zdaje egzaminu i wtedy klapa. O tym będę musiała napisać oddzielnego posta. Będzie to post przestrzegający o tym czego nie warto robić ;)

Pozdrawiam serdecznie, nie dajcie się burzom i powodziom!
bZuzia
Czekam na dalsze efekty Twojego szycia. Pozdrawiam i staram się nie dać burzy:)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny wieszaczek ;) W pierwszej chwili zupełnie nie mogłam pokojarzyć jaką funkcję użytkową miałby pełnić ;)
OdpowiedzUsuńPiękny wieszaczek. Moja babcia kiedyś szyła hurtowo bardzo podobne.
OdpowiedzUsuńU mnie dwa dni padało non stop, a dziś od rana słońce :)
U nas pada z małymi przerwami, ale oprócz tego jest chłodno - 15 stopni :(
UsuńAle ładnie zielono masz tam u siebie. U mnie po tych kilku dniach upałów wszystko jest żółte i wyschnięte na wiór. O burzę też tutaj ciężko, a jak już jest to dwa razy zagrzmi i tyle. No ale tak to jest jak się mieszka w "polskiej strefie suszy". A poza tym podoba mi się dobór kolorów i pomysł z serduchem :)
OdpowiedzUsuńTa bujna zieleń to u moich rodziców na łąkach.
UsuńU nas niestety trawa wprost gnije od nadmiaru wody. Jeden z piorunów ostatnio zaplątał się i uderzył w nasze ogrodzenie. Mąż miał okazję obserwować to z za okna, pięć metrów dalej.
Teraz się na szczęście odrobinę uspokoiły te burze.
Pozdrawiam serdecznie :)
Ale pomysłowy ten Twój wieszaczek - świetny Ci wyszedł! Ja klamerki trzymam w małym koszyczku, ale nie mam takich pól do wieszania prania :) pozdrowienia
OdpowiedzUsuńHa ha ha "pól do wieszania prania" - świetny tex :)))
UsuńChciałam zrobić zdjęcie owych "pól" z praniem, ale były brzydkie. Może jeszcze kiedyś je pokarzę :)
jakie to ładne!
OdpowiedzUsuńcudne to wieszadełko ,zawsze takie chciałam ;)), kolezanka miała lata temu z Australii dostała i wtedy mi sie spodobało... muszę kiedys spróbować zrobić tylko marna ze mnie krawcowa ;(
OdpowiedzUsuńi klamereczki śliczne widzę :)))
pozdrawiam
a moze masz jakiś szablon do niego ?
UsuńSzablonu niestety nie mam :(
UsuńPo prostu przyłożyłam wieszak do tkaniny i narysowałam w okół niego kształt jaki chciałam uzyskać. Myślę, że ten kształt może być według własnego widzi mi się :)
I własnie jak widzę takie piękne rozwiązania żałuję, że jeszcze nie mam maszyny do szycia :)
OdpowiedzUsuńMyślę Madziu, że nawet jeśli się nie umie dobrze szyć to na maszynie zawsze można coś tam w miarę sklecić :) Ja maszynę do szycia wprowadziła bym jako element obowiązkowy w każdym domu ;)
UsuńNas w Północnej Westfalii pogoda też nie rozpieszcza, także kochana nie jesteś osamotniona z burzami, deszczami i brakiem słonka... hehe! ;)
OdpowiedzUsuńPrognozy nie są jednak najlepsze. Dzisiejszy dzień tutaj w Niemczech nazywany jest SiebenSchläfer. Według niego starzy gospodarze prognozują całe lato. Dzień był pochmurny i z przelotnymi deszczami. Temperatury racze nie zachęcające, także jak wierzyć starym porzekadłom ludowym - lato będzie po prostu pod psem...
A tak w ogóle to chciałam napisać, że bardzo zdolna z Ciebie krawcowa! :)
Mam nadzieję, że wbrew prognozom jeszcze odrobinę tego lata zakosztujemy. Czego i Tobie życzę :)
UsuńPozdrawiam serdecznie
Śliczny jest, te koraliki dodają tyle uroku, że odpływam i się rozpływam.
OdpowiedzUsuńJest przepiękne, pomysłowe i jakie klimatyczne! Yh, no daje nam popalić ta pogoda niestety :( Buziaki!
OdpowiedzUsuńFajne to wieszadełko :) Kolejny nietuzinkowy pomysł!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko