niedziela, 6 lipca 2014

Inna a jednak ta sama

Ponoć kobieta ma wiele twarzy... nie wiem, nie znam się, ale jeśli to prawda to ja na pewno jestem kobietą ;)


Jednak należę do kobiet, które ani nie są fotogeniczne, ani nie przepadają za oglądaniem swojej podobizny. Czy to na zdjęciach, czy na filmikach, jakaś taka ta Gośka dziwna... i obca...
No i co począć gdy chcę pokazać Wam np. bluzkę, którą przerobiłam? No przydałoby się w tę bluzkę ubrać i zrobić zdjęcie... bleeee
Nie da rady, to nie dla mnie. Żeby jednak bluzkę ze śliniaczkiem Wam pokazać (i żeby ona nie leżała na łóżku), postanowiłam zrobić Gośkę - lepszy model :)

Nijak ta Gośka nie ma się do mnie bo ani włos nie taki (chociaż Zuzia zawsze mnie maluje z czerwonymi), ani usteczek tak zgrabnych nie mam, no i zarostu na brodzie zdecydowanie mi brakuje :) Jednak jakaś Ci ona taka też trochę z wyglądu zołzowata :)))
Zresztą, oceńcie sami...


Bluzka ta co to Wam o niej chciałam zagaić, to ulubiona elastyczna bluzeczka. Jednak dzięki teściowej, która to obdarowała mnie a'la irchą, bluzeczka nabrała kolorów. Otóż wycięłam z owej irchy śliniaczko-żabocik. To tu, to tam powycinałam w nim otworki i przymocowałam za pomocą guzików. 
Żeby śliniaczek nie czuł się samotny, doszyłam mu jeszcze torebeczkę na długim pasku. Co prawda nieomal jej nie wyrzuciłam w trakcie szycia, tak tragicznie się szyje tę irchę, ale jakimś cudem jednak udało mi się ją skończyć. Do ideału jej naprawdę bardzo daleko ale tak, czy siak jest z czego się cieszyć.



























Gdzie to ja takie kwiatowe kobietki widziałam - nie wiem. Gdzieś u Was przecież. Mam nadzieję, że ten u kogo one są, sam się ujawni.
Wtedy na pewno podlinkuję :)


























Z irchą temat jeszcze nie jest wyczerpany, bo na podobnej zasadzie muszę jeszcze zrobić w innej bluzce naramienniki. Jeśli powstaną to na pewno je ujrzycie :)

Wirtualne uściski dla Was
bZuzia

15 komentarzy:

  1. super pomysł, a ircha do szycie jest beee
    Torebka wyszła Francja -elegancja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz i ja już o tym wiem :)
      Torebka nie przeszła by żadnej kontroli jakości ale na szczęście żadnej poddawana nie będzie :)

      Usuń
  2. Nie no, Gośka cudowna! I te usteczka z płatków <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajna ta Gosia! :D Bluzka i torba spoko, nie słyszałam o takiej tkaninie szczerze mówiąc. Czy jest podobna do zamszu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, podobna tylko bardziej delikatna. No i nie wiem jak się szyje zamsz ale myślę, że lepiej ;)

      Usuń
  4. Oj tam, Goska jest tylko jedna! Ale ta pani bardzo Ci urodziwa wyszła. Byłaby świetną modelką na plakat. Niezmiennie pozostaję fanką Twojej twórczości.

    OdpowiedzUsuń
  5. No pięknie Ci to wyszło i torebeczka do tego super. W pierwszej chwili pomyslałam, że ktoś to namalował, tą twarzyczke, super, bardzo ładna kompozycja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wiele przyjemniej się patrzy, niż gdybym wstawiła swoje zdjęcie :)

      Usuń
  6. No i popatrz! Odgrażała się, że sobie swoje "face the foliage" zrobi i zrobiła. Zacnie, zacnie, nie powiem ;-) Cieszę się, że na coś się przydałam... Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha... Jest moja zguba :)
      Jak podeślesz mi link do "tego" pościka to podlinkuję :)

      Usuń
  7. Nie trzeba. Coś mi się widzi, że moje blogowe życie się kończy - leń mnie ogarnął, chęci brak, nie cieszy już tak jak kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo to fajna odmiana od pięknego życia codziennego :)

      Usuń