Cierpliwość to nie jest moja wrodzona cecha, ale staram się jej nauczyć. Co prawda nie wiem czy jest to możliwe będąc choleryczką ;) Jedno jest pewne! Cierpliwość na pewno popłaca, przekonywałam się o tym wielokrotnie w dużo ważniejszych sprawach niż ta o której dzisiaj piszę.
***
Jak to zwykle bywa, najpierw był pomysł i ochota, żeby go zrealizować :)
Zobaczyłam w jakimś czasopiśmie zdjęcie z pyszną potrawą, ale to co było pod talerzem bardziej zwróciło moją uwagę niżeli samo jedzenie. Pod talerzem, na stole była piękna, ogromna serweta robiona na szydełku. Oj... zachciało mi się takiej...
Ale jak i skąd, przecież sama takowej nie zrobię a zakup takiej to niemałe pieniądze (czemu zresztą się nie dziwię, wszak posiedzieć przy takiej trzeba konkretnie).
Pogłówkowałam, pokombinowałam i wymyśliłam, że zrobię sobie serwetę z takich małych, które są dokupienia w niejednym ciuszku. I tu zonk!
Może takich i widziałam tysiące gdy nie potrzebowałam, ale gdy już czegoś potrzeba no to przecież to NATYCHMIAST znika i szukaj wiatru w polu. Jakaś taka złośliwość, jakby nagle wszystkie serwetki dowiedziały się, że ich potrzebuję i wyprowadziły się na inny kontynent.
Długo trwały moje poszukiwania no bo specjalnie za nimi przecież nie będę jeździła, ot tak przy okazji... Muszę przyznać, że nawet udało mi się przez parę miesięcy kupić bodajże z 5 sztuk :)))
Jakby nie patrzeć to troszkę za mało, jak na mój zlepek serwetkowy.
Na szczęście parę dni temu los się do mnie uśmiechnął i nabyłam za całe 15zł zwitek przeróżnie dzierganych serwetek.
Juhu!!!
Banan na buzi, bo jeszcze nie wiedziałam, jaka mnie czeka praca przy zszywaniu tych cudeniek.
Najbardziej o tym przekonały się moje plecy :)
Niemniej jednak, zlepek serwetkowy powstał. Tym bardziej się cieszę, bo tego typu serwetki to dla mnie nieodłączna część Wielkanocy, więc obrus będzie jak znalazł na święta :)))
Oto on :)
Jak tam u Was ma się sprawa z wiosną? Przyszła? Rośnie już coś?
Bo u mnie na razie kiełki ;)
Przytulasy dla wszystkich cierpliwie zaglądających tutaj :)
bZuia (odrobinę cierpliwsza niż wczoraj!)



















































