środa, 6 maja 2015

Zbieranina rozpoznawcza



Dla laika ogrodowego kwiatów nigdy za dużo :)
Wychodząc z tego założenia przyjmuję od sąsiadów, siostry, czy koleżanek wszystko co zechcą dać, a dzielą się szczodrze. Dzięki takiemu zbieractwu mam pokaźną kolekcję często nie wiem czego - ale kwitnącego ;)
Sadziłam owe zdobycze gdzie było miejsce, dzięki czemu teraz mam niezły mętlik, z którego staram się jakoś wybrnąć. Bo gdy dostaję od kogoś sadzonkę, która nawet nie wiadomo jakiej docelowo będzie wielkości, to wkładam ją w ziemię i czekam. Po roku (jeśli mam szczęście) moje pytania są rozwiewane, bo roślinka zdąży pokazać na co ją stać. 
Zdarza się również, że wysiewam nasiona kwiatków, których nie znam koloru... no i znowu sytuacja się powtarza... czekam...
Z roku na rok uczę się więcej o kwiatach, coraz bardziej wiem co chciałabym mieć i jak by to miało wyglądać. Co prawda jeszcze daleka droga przede mną na wyprowadzenie tych moich rabat na właściwe tory ale coś się już z tej mgły wyłania :)



Dziwnym trafem na moich rabatkach pojawił się kolor czerwony, którego nie lubię. Muszę przyznać, że ogólnie nie przepadam za czerwienią, ale kwiatów w tym kolorze po prostu nie cierpię, nawet na widok czerwonych róż dostaję wysypki... brrrryyyy
Dlatego tak bardzo się rozczarowałam tegorocznymi tulipanami. Piękne, ogromne, pełne tulipany, które dosłownie wyglądają jak piwonie i które miały być żółte, a drugie żółto-pomarańczowe... okazały się czerwone. Z przymusu doczepiłam do nich czerwone jaskry i jeszcze gdzieś tam czerwoną pelargonię ale to nie moja bajka. Przewiduję krótki żywot czerwieni w moim ogrodzie :)
Swoją drogą Wam też się zdarza, że kupicie co innego niż później urośnie?


Powstają pierwsze bukiety z własnych kwiatków, i to w tym wszystkim lubię najbardziej.
Zapach szafirków roznosi się po całej kuchni... chwilo trwaj.
Jak to dobrze, że mam dwie odmiany tych małych skarbów. Gdy szafirki argentyńskie przekwitają to zaczyna się wysyp szafirków Blue Spike - mogłyby tak bez końca :)))
Mam ogromniastą  chrapkę na różowe szafirki, albo białe, albo liliowe... no nie wiem, nie wiem ale jeszcze jakieś na pewno wcisnę :)



Pozdrowionka dla wszystkich kwiatomaniaczek :)
bZuzia

16 komentarzy:

  1. Oj zazdroszczę tych prezentów sadzonkowych bo wśród moich znajomych i rodziny mało kto zajmuje się ogrodnictwem...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W śród moich ogrodnictwem przez duże "O" też się nikt nie zajmuje. Po prostu zarażam wszystkich miłością do kwiatów co jest później z korzyścią dla mnie ;)

      Usuń
  2. Te darowane najlepiej rosną, ale faktycznie różnie potem bywa z całością kompozycji. Co do kolorów mamy bardzo podobne upodobania, choć ja nie tylko czerwonego unikam w ogrodzie, ale żółtego też. Wyjątek robię tylko dla wiosennych cebulowych, więc twoje pełne czerwone tulipany bardzo mi się podobają. Co do kolorów nigdy nie można być pewnym. Zdarzyło mi się, że roślinki, które wyrosły z nasion czy sadzonek kupowanych w sklepie, a nawet w szkółce miały zupełnie inne kolory, niż sugerowano. I tak np. kupiłam niebieską ketmię, a zakwitła mi biała, tulipany blue parrot miały być niebieskie, a są fioletowe, niebieski powojnik kwitł na różowo. W sumie to chyba z tym niebieskim coś jest nie tak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółty chyba też sobie odpuszczę, chociaż lubię. Może jakąś oddzielną rabatkę wykombinuję np. żółto - białą :)
      Dzisiaj właśnie zobaczyłam, że zakwita mi rododendron i co? Oczywiście kolor nie taki jak był na przywieszce. Miał być blado różowy a jest jakiś ciemno różowo - bordowy... ech, ręce opadają...
      Tulipany kupiłam "Na Ogrodowej" i są naprawdę bajeczne (mimo koloru), a wielkości dorównują piwonii. Muszę na jesieni poszukać u nich innych kolorów.
      Swoją drogą to fajna by była taka ogólna wymiana rośli niepasujących :)))

      Usuń
  3. piękne rabaty - maj nas rozpieszcza kwieciem :-))))

    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Mam nadzieję tylko, że nie będzie powtórki z ubiegłego roku i przymrozki już nam nie grożą.
      Pozdrowionka

      Usuń
  4. Przypomina mi się sytuacja, w której siałam marchew, a urosły rzodkiewki xD Ach ci producenci, sami nie wiedzą co sprzedają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha... no tym to pobiłaś wszystko :) Chociaż właściwie w tym roku wysiewałam rzodkiewki a urosły rzepy. Tyle, że to była moja pomyłka. Swoją drogą to liście rzepy są bardzo smaczne :)))

      Usuń
  5. Piękne wiosenne obrazki. Też uwielbiam wiosenne bukiety. Co ja mówię wszystkie kwiaty uwielbiam i gałązki, i wszystko co się da wpakować do wazonu ;):) Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie to samo, nawet chwast może ładnie wyglądać w wazonie. Strasznie się cieszę, że suche badylki już mogą zniknąć z flakonów :)
      Pozdrowionka ślę!

      Usuń
  6. Zjawiskowe kwiaty... ohh jak mi się marzy taki bajeczny ogród, taki kolorowy i piękny jak na zdjęciach. Widać, że dużo serca w niego wkładasz :))

    bZuziu, na moim blogu oficjalne, z całego serca podziękowania za Candy :))

    Pozdrawiam Cię serdecznie,

    OdpowiedzUsuń
  7. What an amazing flowers! Love the lilacs!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak kolorowo ...wesoło ...też lubię kwiatki w wazonach :). Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny bukiet wyczarowałaś, kolory tak intensywne, ze szok :)

    OdpowiedzUsuń