poniedziałek, 21 października 2013

Akwarelą malowany!


Powiem szczerze, że podeszłam do tematu "z pewną dozą nieśmiałości" ;)
Otóż dostałam propozycję "przetestowania" jednego produktu i napisania o nim paru słów prawdy :)))
Owym produktem jest nakładka uszyta z mojego ukochanego lnu! Żeby tego było nie za mało, nakładka, która może pełnić rolę samoistnego obrusa jest pięknie malowana akwarelami. Po tymże zabiegu to już nie jest zwykły obrus... powiedziałabym, iż jest to niezwykły OBRAZ!!!
Piękna kolorystyka, wykonanie najwyższej jakości i w tym wszystkim piękny bukiet naparstnic a len tak delikatny, że można się do niego tulić.






Pewnie większość z Was zna to czarowne miejsce w sieci, gdzie len gra pierwsze skrzypce a właściciele są jak wspaniali kompozytorzy, którzy potrafią wyczarować z niego naprawdę piękne rzeczy - mowa oczywiście o Lnianym Zaułku.
Gdy tam zajrzycie przekonacie się, że len ma naprawdę wiele zastosowań. Ja len kocham od wielu lat, czy to we wnętrzach, czy też na sobie. W dodatku teraz wiem gdzie mogę kupić produkty do czyszczenia lnu z informacją jak o niego dbać, by cieszył me oczy przez wiele lat.





Podpowiadam Wam o tym miejscu również z myślą o nadchodzących świętach, a co za tym idzie wyszukiwaniu prezentów.
W Lnianym Zaułku, w kolekcji akwarelowej znajdziecie nie tylko naparstnice i nie tyko tę kolorystykę. Jest wiele pięknych motywów kwiatowych! Wierzcie mi, że trudno będzie się Wam zdecydować, jestem tego pewna :)
Ja wypatrzyłam tam parę perełek, które już w marzeniach układam to tu, to tam :) Zwróćcie uwagę na pięęęęękną tkaninę  BLYTON, która jak dla mnie jest cudna i od razu zawładnęła moim sercem. Kurki w mojej kuchni na pewno też by świetnie wyglądały :)
No tak! Trzeba pomyśleć i coś "wykminić" ;)






Dla mnie teraz już niestraszne humory pani jesieni. Z lampką wina czy aromatyczną herbatką, przy takim optymistycznym obrazku na moim stole, mogę przeczekać każą zimnicę.
Ja ze swojej strony mogę polecić Lniany Zaułek z czystym sumieniem...

Sami sprawdźcie!
bZuzia

P.S. Lniany Zaułek z prezentem trafił w dziesiątkę :) Szczególnie, że miałam podwójne święto :)))
       Tak więc BARDZO DZIĘKUJĘ!

12 komentarzy:

  1. sliczny jest ! a len tez lubie mimi ,że strasznie się go prasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham len przede wszystkim za naturalność. Wcale, a wcale nie przeszkadzają mi ewentualne zagięcia :)

      Usuń
  2. Piękny. Ja też kocham len, zajrzę z przyjemnością :-)
    W ogóle kolorystyka Twojego posta dzisiaj zachwycająca
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iwonko! Za oknem pogoda nie tęga, a u mnie w domku się za fioleciło i dobrze mi z tym...
      Buziole serdeczne

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Zdjęcia niestety nie oddają jego miękkości, a szkoda.
      Dziękuję za komentarz :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. nie znałam tego miejsca, więc z chęcią odwiedzę i "poszperam" po kątach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś kocha len, to będzie to dla niego, jak sklep z cukierkami dla dziecka :) Ja się przynajmniej tam tak czuję :)))
      Pozdrowionka ślę

      Usuń
  5. No to Ci się prezent Ci się trafił :-)) I również kocham len .. jakoś wszystko co naturalne jest takie piękne , nie ? :-)
    Dziękuje za odwiedzinki . Pozdrawiam i zapraszam ponownie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie za tę naturalność, bardzo len cenię. Szczególnie gdy nasz - Polski! :)
      Pozdrowiomka

      Usuń
  6. Co wejdę na jakiegoś bloga, to Lniany Zaułek mnie atakuje.:)
    Pędzę pooglądać, bo nie znałam do tej pory, a len bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zwykle z polotem, z poczuciem humoru a jednoczeście lekko, finezyjnie - świetny tekst i ekstra zdjęcia:) Pozdrawiam i podziwiam talenty:)

    OdpowiedzUsuń