niedziela, 25 sierpnia 2013

Czas płynie jak rwący potok...



Dni mijają niby spokojnie (jak to na wsi bywa) a jednak zdawać by się mogło, że z prędkością światła.
Jak sięgam pamięcią wstecz to przecież wszystko działo się bardzo niedawno a dziecko już takie duże, mąż jest mężem już szósty rok :)
Właśnie z tej okazji, czyli naszej rocznicy ślubu i Wojtka urodzin odbyła się micro-imprezka. Micro ponieważ, chodź w zacnym gronie, to tylko w naszym rodzinnym :). Oczywiście wcale to nie znaczy, że ma być mniej miło i uroczyście!


Było zatem i miło i tortowo :)))
Łapiąc słoneczne promyki, delektowaliśmy się na świeżym powietrzu prostymi pysznościami zrobionymi na prędce.
Miłą niespodzianką dla moich bliskich był tort, który zrobiłam w tajemnicy, dosłownie w 15 min. :)
Do tego muszę przyznać, że był to tort jeden z lepszych jakie jadłam!!!



Arbuzy uprawiam pierwszy rok, zjedliśmy już z 8-10 sztuk. Zostały jeszcze trzy a ja już myślę o tym, że w przyszłym roku koniecznie muszę powtórzyć arbuzową akcję.
Do takiego tortu najlepszy byłby arbuz bezpestkowy, lecz zaręczam, że pestki to pikuś przy całości :)
Jeśli macie taką możliwość to musicie taki tort zrobić a Wasze dzieci na pewno będą popiskiwać z zachwytu tak jak Zuzia :)
Dodatkowo można zjeść dwie albo trzy porcje... taka z niego pychota. W dodatku jest bardzo lekki, co szczególnie dzieci uwielbiają.


Bardzo lubię takie spontony, bez planowania, zakupowania i całego ogólnego rozgardiaszu. Ot tak relaksacyjnie... :)

A czas dalej płynie i już niedługo kolejne święta i kolejne zaliczone latka i znowu zima i Nowy Rok i kolejne święta... i tak dalej... itd...

Uściski ślę dla Was (bo tortu przesłać nie mogę, a szkoda).
Mężatka, lecz Panna - bZuzia  ;)

28 komentarzy:

  1. Świetny pomysł na tort i to "dietetyczny"! Wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może nie do końca, bita śmietana zrobi swoje ;)
      Dziękuję

      Usuń
  2. Tort genialny! U mnie w przyszłym roku też na pewno będą rosły arbuzy, wiec i tort wypróbujemy.

    Pomysł super :-)
    100 lat razem życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :)
      Własne arbuzy są o niebo lepsze niż sklepowe! Pewnie też dlatego tort jest taki pyszny. Wypróbuj koniecznie :)
      Buziolki

      Usuń
  3. serdeczne zyczenia
    a tort pierwsza klasa musisz podac przepis ;p

    pozdarwiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia Avrea :)
      Przepis na tort - proszę bardzo!
      -pół arbuza (uciętego w poprzek)
      -bita śmietana (ubita z dodatkiem odrobiny cukru pudru i cukru waniliowego)
      -migdały w płatkach (podprażone na suchej patelni)
      -owoce jakie kto lubi i ma do dekoracji)
      Z arbuza z ciąć skórkę, nie musi być idealnie okrągło, ponieważ bita śmietana okryje nierówności. Boki obsypać płatkami i całość udekorować owocami. Schłodzić odrobinę w lodówce.
      Ot i cała filozofia :)
      Można zrobić piętrowy dla większej liczby osób, wtedy to już cały arbuz będzie potrzebny.
      Buźki dla Ciebie :)

      Usuń
  4. własne arbuzy ???? rewelacja :D wychodowane z pestek ???????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) Tyle, że pestki z torebki a nie ze zjedzonego, kupionego w sklepie arbuza.
      Hodowane pod folią ale myślę, że tego lata to i bez foli świetnie by sobie poradziły.

      Usuń
  5. Gratulacje z okazji rocznicy!!! Tort jest niesamowity- na 100 skopiuję pomysł:)
    Buziaki!
    I jeszcze raz dzieki za ten piekny bukiet:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny pomysł z arbuzowym tortem! :)))
    Gratuluję rocznicy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow!!! Tort bombowy!!! Też zamierzałam spróbować tej arbuzowej wersji, ale to już chyba w przyszłym roku zdążę, bo ... no właśnie ... ten czas, prawda? Gratulacje z okazji rocznicy posiadania męża i 100 lat dla Jubilata :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha... dziękuję! Przekażę mężowi (którego "posiadam") życzenia od Ciebie ;)
      Serdeczne pozdrowionka

      Usuń
  8. Przybiegłam z rewizytą. Pięknie tu u Ciebie i do tego smakowicie.Wszystkiego naj,naj... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj ;)
    zostałaś nominowana do Liebster Award :)
    joanna-giovanna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym zjeść taki tort :D
    To musiało być wielkie zaskoczenie dla gości :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj tak :) Gdy kroiłam tort, arbuz wydawał takie fajne chrobotanie, więc mąż mnie zapytał czy to jest tort lodowy? Szczególnie, że nie widział grama przygotowań tortowych. Zdziwienie, które się pojawiło na jego twarzy po odkrojeniu kawałka, było baaardzo ciekawym doświadczeniem :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Dużo dobrego dla WAS!!!:)
    A pomysł z arbuzem genialny:))))))
    Buziaki zostawiam!!!L*

    OdpowiedzUsuń
  13. Wowo jestem w szoku nie wpadłabym na taki pomysł z arbuzem wygląda rewelacyjnie ciekawe jak smakuje :)

    http://www.lawendowydom2013.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. No i ja na taki pomysł też nie wpadłam. Widziałam gdzieś, kiedyś zdjęcie podobnego toru, właśnie z arbuzem w roli głównej. Teraz gdy mam nadmiar arbuzów, pomysł był do wykorzystania :)
    Smakuje (jak dla mnie) fantastycznie, oczywiście wszystko zależy od głównego składnika!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups... Bety bardzo przepraszam za przypadkowe usunięcie Twojego komentarza :( Zdążyłam go jednak przeczytać i bardzo Ci dziękuję za miłe słowa.
      Pozdrawiam bardzo serdecznie

      Usuń